
W Polsce od lat lawinowo rośnie sprzedaż piwa bezalkoholowego. Początkowo przyjęte bez entuzjazmu, dziś jest hitem oferty koncernów. Decyduje o tym nie tylko brak procentów, ale też szereg zalet dietetycznych tego napoju, którym nieco bliżej przyjrzymy się w naszym poradniku.
Piwo bezalkoholowe może stanowić element diety osób z nadwagą, otyłością czy nawet cukrzycą. Jest znacznie mniej kaloryczne niż piwo zawierające alkohol, dzięki czemu fajnie sprawdza się jako zamiennik tradycyjnego produktu – zwłaszcza u osób będących na diecie redukcyjnej.
To zasadnicza zaleta piwa bezalkoholowego. Brak procentów pozwala raczyć się tym trunkiem nawet przed planowaną jazdą samochodem. Piwo bezalkoholowe nie powoduje upojenia, nie wpływa na percepcję, może być obecne w diecie kobiet w ciąży czy karmiących piersią oraz nie ma właściwości uzależniających.
Oczywiście nie można napisać, że piwo bezalkoholowe jest napojem zdrowym, natomiast z całą pewnością jest lepszym wyborem dla Twojego organizmu w porównaniu z piwem z procentami. To cenne źródło witamin z grupy B, minerałów i antyoksydantów.
Wypicie piwa bezalkoholowego w upalny dzień czy po wysiłku pozwala szybko nawodnić organizm i uzupełnić poziom minerałów, dlatego ten napój ma właściwości izotoniczne.
Osoby, które lubią smak piwa, natomiast unikają alkoholu ze względów zdrowotnych, mogą „przerzucić się” na wariant bezalkoholowy. Taki napój stanowi mniejsze obciążenie dla wątroby i układu sercowo-naczyniowego, dzięki czemu może gościć w diecie – okazjonalnie – osób z problemami zdrowotnymi, jako dużo bezpieczniejsza alternatywa dla tradycyjnego złocistego napoju.