
Skręcenie stawu skokowego, potocznie nazywane skręceniem kostki, to jedna z najbardziej bagatelizowanych kontuzji ortopedycznych. Wiele osób rezygnuje z rehabilitacji po doznaniu urazu, czego konsekwencje mogą być bardzo poważne – i odłożone w czasie. Kilka przykładów znajdziesz w naszym poradniku.
To jedno z najczęściej diagnozowanych powikłań po skręceniu stawu skokowego. Przewlekła niestabilność stawu utrudnia normalne funkcjonowanie, praktycznie uniemożliwiając uprawianie sportu.
Jest to skutek nieprawidłowego lub niepełnego zagojenia się więzadeł oraz torebki stawowej. W efekcie staw skokowy traci stabilność, co powoduje tzw. „uciekanie” kostki podczas chodzenia. Jest to także podstawowy czynnik ryzyka kolejnych skręceń.
U osób, które doznały skręcenia stawu skokowego i nic z tym nie zrobiły, nawet po wielu latach mogą się ujawnić przewlekłe bóle w okolicy kostki. Początkowo nie wiąże się ich z dawnym urazem, jednak dokładna diagnostyka i wywiad z pacjentem ujawniają, że przyczyną nieprzyjemnych dolegliwości jest właśnie przebyte skręcenie.
Nieprawidłowo zagojony staw skokowy nie będzie tak sprawny jak ten, który nigdy nie uległ urazowi lub został poddany profesjonalnej rehabilitacji. Będzie stanowić „wąskie gardło” podczas uprawnia sportu czy normalnej aktywności, utrudniając bieganie, skakanie, szybką zmianę kierunku ruchu etc. Jest to bardzo kłopotliwa sytuacja dla osób, które chcą zachować aktywność fizyczną.
Jak zapobiec takim konsekwencjom? Zdecydowanie najlepszym sposobem jest poddanie się rehabilitacji skręconego stawu skokowego zaraz po doznaniu urazu, a także odmowa założenia opatrunku gipsowego (co niestety wciąż jest częstą praktyką na szpitalnych oddziałach ratunkowych).