Gotowe dania z marketów – dlaczego lepiej ich unikać?

Jerzy Biernacki
24.05.2022

Często jest tak, że nie mamy ani siły, ani ochoty na przyrządzenie sobie obiadu czy kolacji. Robiąc zakupy spożywcze w markecie lub dyskoncie natykamy się na gotowe dania, które wystarczy tylko podgrzać – w piekarniku, mikrofalówce, na patelni. Wyglądają całkiem nieźle, kosztują mniej niż 10 złotych i… na tym ich zalety się niestety kończą. Sprawdź, dlaczego lepiej unikać takich gotowych dań.

Są bardzo kaloryczne

Jeśli jesteś na diecie redukcyjnej, w cyklu treningowym lub po prostu starasz się dbać o linię, to szerokim łukiem omijaj gotowe dania z marketów. Są one pomyślane w taki sposób, aby smakowały jak największej liczbie osób, dlatego intensywnie się je doprawia i dodaje ogromne ilości tłuszczu – nośnika smaku. Dlatego są to dania ponadprzeciętnie kaloryczne, a więc niewskazane w diecie osób chcących zachować szczupłą sylwetkę.

Są napakowane chemią

Aby się o tym przekonać wystarczy tylko przeczytać skład na opakowaniu. Będziesz w ciężkim szoku, jak wiele składników chemicznych może się znajdować w niepozornym burgerze, wrapie czy nawet w zupie – oczywiście nazwanej „naturalną”. To ostatecznie zniechęci Cię do sięgnięcia po taki produkt.

Bardzo niska jakość użytych produktów

Niska cena gotowych dań z marketów nie bierze się tylko z masowej produkcji. Jej fundamentem jest to, że producenci używają składników naprawdę nieciekawej jakości. Nic zatem dziwnego, że kurczak konsystencją przypomina gumę, a wieprzowina jest twarda i pełna kawałków kości oraz chrząstek.

Są niesmaczne

To oczywiście subiektywna opinia, natomiast zwróć uwagę, że większość takich gotowych dań jest solidnie przesolona i bardzo pikantna. To sprytny sposób na zamaskowanie rzeczywistego smaku potrawy, który jest zwyczajnie nieciekawy i na pewno nie zadowoli nawet mało wysublimowanego podniebienia.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Na naszej stronie korzystamy z plików cookies w celu spersonalizowania reklam, więcej informacji.